Statyny skutecznie obniżają poziom cholesterolu… Tylko po co?!

Wiele osób uważa, że jeśli już mamy wysoki cholesterol, wystarczy łykać tabletki obniżające jego poziom. Najczęściej przepisywane leki na obniżenie poziomu cholesterolu we krwi to statyny.

Jest to lekarstwo idealne, ale… dla przemysłu farmaceutycznego!

Jedną z ogromnych zalet statyn dla koncernów farmaceutycznych jest fakt, że trzeba je zażywać do końca życia. Dzięki temu są to jedne z najbardziej dochodowych leków sprzedawanych w aptekach. Jednak badania dowodzą, że nie są one w stanie obniżyć ryzyka wystąpienia zawału czy udaru:

  • Badania opublikowane w „American Heart Journal” (w styczniu 2009 r.), podczas których przebadano 137 000 pacjentów przyjętych do szpitali w Stanach Zjednoczonych z zawałem serca, pokazały, iż blisko 75% z nich miało prawidłowy poziom cholesterolu.

Bardziej zainteresowanym tematem, polecam książkę „Mity o cholesterolu” prof. dr hab. med. Waltera Hartenbacha, który przedstawia wnioski swojej kilkudziesięcioletniej pracy badawczej.

Osoby zażywające statyny narażają swoje życie na niebezpieczeństwo, ponieważ lekom tym towarzyszy długa lista skutków ubocznych – takich jak:

  • upośledzenie funkcjonowania układu krwionośnego
  • zaniki pamięci,
  • poważne zmiany w wątrobie,
  • bóle i osłabienie mięśni (rabdomioliza), poczynając od mięśnia sercowego (a przecież przepisuje się je także osobom po zawale, których serce jest osłabione!)
  • impotencja,
  • znaczące ograniczenie zdolności kognitywnych,
  • pogorszenie wzroku,
  • zwiększone ryzyko zachorowania na depresję oraz nowotwory,
  • osłabienie układu odpornościowego,
  • zwiększenie ryzyka wystąpienia stwardnienia zanikowego bocznego.

Co więcej, statyny obniżają stężenie cholesterolu we krwi blokując produkcję mewalonianu, który wytwarzany jest w taki sam sposób, jak… koenzym Q10 – jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy w naszym organizmie.! Powoduje to zmniejszenie jego stężenia w mitochondriach, a więc zmniejszenie produkcji energii w komórkach, a co za tym idzie osłabienie mięśni, poczynając od mięśnia sercowego i zwiększenie podatności organizmu na szkodliwe działanie wolnych rodników.

Co zrobić, aby ograniczyć stany zapalne i nadmierną oksydację – rzeczywiste przyczyny rozwoju miażdżycy?

  • Zrezygnować z palenia papierosów.
  • Ograniczyć ogólne spożycie węglowodanów i wyeliminować cukry proste, a także tłuszcze trans z diety.
  • Spożywać wielonienasycone kwasy tłuszczowe w odpowiednich proporcjach omega-6 do omega-3 (4-5:1), aby uniknąć prozapalnych właściwości nadmiaru kwasów tłuszczowych omega-6 w diecie.
  • Wysokie spożycie antyoksydantów, w szczególności witaminy E, która chroni nienasycone kwasy tłuszczowe przed utlenianiem.
  • Ograniczyć stres, zadbać o odpoczynek psychiczny organizmu.
  • W przypadku występowania nietolerancji i alergii pokarmowych stosować odpowiednią dietę.
  • Ograniczyć spożycie lektyn, zawartych w zbożach, soi, fasoli, orzechach, nabiale, które są częstą przyczyną stanów zapalnych w organizmie: mają zdolność do przyklejania się do błon komórkowych i zmniejszają zdolność do wchłaniania witamin czy minerałów.
  • I oczywiście aktywność fizyczna!:)

Przyjmowanie leków obniżających stężenie cholesterolu we krwi nie ma sensu, gdyż niosą ze sobą wiele groźnych skutków ubocznych dla naszego organizmu i wcale nie chronią przed wystąpieniem chorób sercowo-naczyniowych. Podwyższony poziom cholesterolu w organizmie świadczy o problemie z jego metabolizmem i często wiąże się ze zwiększeniem produkcji hormonów prozapalnych. 

 

Przygaszanie objawów to nie rozwiązanie! Należy podjąć działania przeciwzapalne oraz regulujące gospodarkę hormonalną i lipidową organizmu, które wspomogą metabolizm tłuszczów i uchronią przed jego utlenianiem.

This article has 1 Comment

  1. Statyny to ludobójstwo !!! Powinno się zamykać do więzienia lekarzy przepisujących te badziewie pacjentom !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *