Cholesterol – czy powinniśmy się go bać?

Obecnie w społeczeństwie krąży mit o groźnym cholesterolu, który zatyka naczynia krwionośne.

Przypisuje mu się rolę głównego czynnika wywołującego zawał serca i miażdżycę, dlatego ludzie bezskutecznie próbują obniżać jego poziom.

Przemysł farmaceutyczny odpowiedział wygodnymi pigułkami do codziennego przyjmowania, które obniżają poziom cholesterolu we krwi, rzekomo chroniąc przed chorobami sercowo-naczyniowymi.

Ale czy rzeczywiście cholesterol jest taki zły? 

Do czego potrzebny nam cholesterol?

  • Jest niezbędnym składnikiem błon komórkowych i związkiem wyjściowym do syntezy hormonów sterydowych kory nadnerczy (w tym kortyzolu – hormonu stresu), hormonów płciowych (progesteronu, estrogenu i testosteronu), kwasów żółciowych potrzebnych do trawienia tłuszczów i wielu innych niezbędnych do życia substancji.
  • To właśnie z cholesterolu powstaje w naszej skórze witamina D!
  • Opóźnia starzenie się organizmu.
  • Jest niezwykle ważny dla mózgu – u osób z niskim stężeniem cholesterolu we krwi wzrasta ryzyko zachorowania na depresję, a jego poważne niedobory prowadzą nawet do upośledzenia umysłowego.

„Cholesterolem” w rzeczywistości nazywa się jego formę transportową we krwi, czyli lipoproteiny – substancje białkowe, które mają właściwość wchłaniania lipidów, w tym cholesterolu, aby umożliwić ich transport w organizmie.

  • Nie istnieje więc dobry czy zły cholesterol!
  • Frakcja lipoproteinowa HDL jest odpowiedzialna za pobieranie cholesterolu z pożywienia i odprowadzania jego nadmiaru z komórek do wątroby, gdzie w 80% wykorzystywany jest na produkcję kwasów żółciowych, a w 20% na tworzenie wolnego cholesterolu.
  • Natomiast frakcja lipoproteinowa LDL odbiera utworzony w wątrobie cholesterol i rozprowadza do komórek organizmu do produkcji hormonów sterydowych, syntezy witaminy D3, kwasów żółciowych oraz do budowy mitochondriów i błon komórkowych wszystkich tkanek, zapewniając im prawidłowe funkcjonowanie i wzrost. Wobec czego absurdalne jest określenie frakcji LDL mianem złego cholesterolu.

Należy również podkreślić, że poziom cholesterolu podnosi się na skutek stresu, ponieważ jest prekursorem kortyzolu, hormonu stresu. Każde obciążenie organizmu (czy to natury fizycznej czy psychicznej, jak np. uprawianie sportu, choroba, przejście operacji) zwiększa poziom kortyzolu, a tym samym jego podstawowego składnika strukturalnego – cholesterolu, po to, aby z ustrojowych zapasów białka uaktywnił się zgodnie z zapotrzebowaniem podstawowy związek energetyczny w organizmie – glukoza.

  • Przemysł farmaceutyczny zaniża prawidłową normę zawartości cholesterolu we krwi do 200 mg/dl.
  • Średnia wartość dla osoby dorosłej wynosi 250 mg/dl.
  • W zależności od obciążenia organizmu może wynosić 300-350 mg/dl i zawsze jest korzystną oznaką witalności organizmu!

Poziom cholesterolu we krwi jest ściśle regulowany przez wątrobę, dlatego odpowiednia dieta może go obniżyć, ale maksymalnie o 5%.

Ale co z tą miażdżycą? Czy to nie właśnie cholesterol odkłada się w naczyniach krwionośnych zatykając je?

  • Blaszki miażdżycowe składają się maksymalnie w 1%! ze złogów cholesterolu, głównie są to zgrubienia ścian naczyń, które tworzą komórki oraz tkanka łączna.
  • Przyczyną miażdżycy są długotrwałe stany zapalne organizmu skutkujące zniszczeniem naczyń krwionośnych, w których odkłada się utleniony cholesterol.

 

Co nam daje obniżanie poziomu cholesterolu?

  • spadek sił witalnych organizmu,
  • ograniczenie produkcji hormonów = spadek wydolności fizycznej i psychicznej,
  • osłabienie witalności mężczyzny (do impotencji włącznie),
  • zaburzenia płodności kobiety,
  • zły wpływ na samopoczucie i psychikę
  • zaburzenia w rozwoju mięśni i układzie kostnym,
  • zachwianie równowagi w gospodarce elektrolitowej: spadek poziomu glukozy i niedobór potasu może w efekcie wywołać zaburzenia układu sercowo-naczyniowego! – a czy nie po to zostały zsyntetyzowane leki obniżające poziom cholesterolu, aby chronić w szczególności przed tego typu zaburzeniami?!

 

Jakie to leki, czym się charakteryzują i jakie zagrożenie ze sobą niosą – już w kolejnym artykule!

Zapraszam serdecznie.

 

 

This article has 1 Comment

  1. Jeszcze dodał bym, że przy sztucznie obniżanym cholesterolu do poziomu około 200 najwięcej statystycznie umiera ludzi na zawał – cha….. dziwne nie ? I o to chodzi konowałom (lekarzom). Masz chorować i umierać aby mieli kogo ratować i leczyć. A tu widzę w gazetce promocyjnej jednego marketu, że marycha bez cholesterolu w promocji i to po 9 zł , skoro masło jest dużo tańsze i zdrowsze. Pozdrawiam wszystkich starszych co wpierniczają margarynę i myślą, że im to na zdrowie wyjdzie :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *